Węże z Agrabahu – Once Upon a Time 1x11

Ostatni odcinek “Once Upon a Time” był poświęcony w dużej mierze mojej ulubionej postaci, czyli Złej Królowej. Twórcy zaprezentowali tym razem ciekawe połączenie motywów znanych z baśni o Aladynie z historią Królewny Śnieżki, która stanowi oś fabularną całego serialu. Dowiedzieliśmy się, że ojciec Śnieżki więził swą drugą żonę w zamku, ale czy aby na pewno? Informacje te otrzymujemy przecież z ust Złej Królowej i jej ojca, który dla córki jest gotów zrobić wszystko.
 
Bardzo podobała mi się historia Dżina. Był to chyba jeden z ciekawiej rozpisanych wątków baśniowych w serialu jak do tej pory. Wydarzenia w realnym świecie również były interesujące. Ciekawie wyszły podchody Emmy i sposób w jaki Regina odniosła nad nią zwycięstwo. Ciekawi mnie również postać pisarza. Na pewno nieźle jeszcze namiesza.
 
Tym co oceniam jako największy plus epizodu był element zaskoczenia, który pojawił się aż dwukrotnie. Jeszcze parę dni temu zarzucałem scenarzystom niedbałość, a tym razem zaserwowali mi miłe niespodzianki. Oby tak dalej. Momentami, które mnie zaskoczyły, był fakt wykorzystania Dżina przez Złą Królową oraz końcówka epizodu, kiedy to okazało się, że Sidney nie jest wcale po stronie Emmy.
 
Odcinkowi „Fruit of the Poisnous Tree” wystawiam ocenę 10/10, był to jak do tej pory najlepszy epizod w całym serialu. Mam nadzieję, że serial dalej pójdzie w podobnym kierunku i jeszcze nie raz mnie zaskoczy.

1 komentarz:

  1. zgadzam się w 100%, dobry tekst :)

    OdpowiedzUsuń

Dodaj komentarz