Jestem właśnie po pierwszym odcinku nowego serialu stacji The CW, przedstawiającego losy Zielonej Strzały z uniwersum DC Comics. Była to najbardziej oczekiwana przeze mnie premiera tegorocznej jesieni. Zachęcał nie tylko bohater, którego wcielenie polubiłem w "Smallville" ale również Katie Cassidy w głównej roli kobiecej i ceniony przeze mnie od lat Greg Berlanti w zespole produkcyjnym nowego serialu. Początkowo, gdy usłyszałem o projekcie, obawiałem się jak poradzi sobie Stephen Amell w roli Olivera, gdyż mimo że miałem okazję oglądać tego aktora jedynie w rolach epizodycznych ("Private Practice", "New Girl"), to jakoś szczególnie nie przypadł mi do gustu. Nie byłem zadowolony również ze zmiany nazwy Star City na Starling City. Z biegiem czasu jednak, pojawiające się zapowiedzi znacznie podsyciły mój apetyt.
DALEJ MOŻLIWE SPOILERY