Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smash. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smash. Pokaż wszystkie posty

Quick recap #17


Jako, że ostatnio swój serialowy czas niemal w całości poświęcam "Felicity", w dziesiejszym zestawieniu znalazły się tylko trzy tytuły: "Arrow", "Smash" i "Switched at Birth".

UWAŻAJCIE NA SPOILERY

Smash 2x03 - "The Dramaturg"


Po drugim odcinku nowego sezonu "Smash" byłem wyraźnie znudzony i zawiedziony zbyt małą dawką muzyki. Miałem również nadzieję, że była to jednorazowa wpadka, i że w kolejnej odsłonie serial wróci do dawnej formy.

DALEJ SPOILERY

Smash 2x01-02 - "On Broadway", "The Fallout"


Wczoraj stacja NBC wyemitowała dwa pierwsze odcinki nowego sezonu "Smash", które były przeze mnie dość mocno wyczekiwane. Od dłuższego czasu w sieci można było natknąć się na wypowiedzi twórców, którzy zgodnie zapowiadali, że kolejna odsłona serialu będzie lepsza od swojej poprzedniczki i w większym stopniu skupi się na samym musicalu, niż na osobistych dramatach bohaterów. Zastanawiałem się wtedy czy istnieje konieczność ulepszania czegoś, co już i tak jest bardzo dobre.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

W oczekiwaniu na nowy sezon: Smash


Pozostając jeszcze w nieco muzycznym klimacie, dziś chciałbym wspomnieć o "Smash" - produkcji NBC opowiadającej o kulisach tworzenia musicalu poświęconego życiu i karierze Marilyn Monroe, która w moim prywatnym rankingu premier ubiegłego sezonu uplasowała się na drugiej pozycji.

Pamiętam, że po zapowiedziach i pilotowym odcinku spodziewałem się produkcji, która będzie obfitowała w wiele emocjonujących wydarzeń, ciekawych bohaterów i sporo dobrej muzyki. O ile dwa ostatnie założenia zostały zrealizowane, to w pierwszym sezonie zabrakło zaskakujących zwrotów akcji i sporej dawki emocji, które bardziej dało się odczuć dopiero w ostatnim epizodzie. Ciekawi bohaterowie nie dostali od scenarzystów szansy uczestnictwa w interesujących wydarzeniach, co nie pozwoliło w pełni wykorzystać ich potencjału. Z drugiej strony można mieć nadzieję, że zostaną bardziej rozwinięci w kolejnym sezonie.

Moja 7-tka dobrych debiutów sezonu 2011/12


Dziś postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat seriali, które zadebiutowały w sezonie 2011/12 i w pełni sprostały moim oczekiwaniom lub pozytywnie mnie zaskoczyły. Wpadłem na pomysł stworzenia swojej osobistej listy 7 produkcji, do których chętnie zasiądę w przyszłym sezonie. Niestety w przypadku jednej z nich nie będzie to już możliwe.

Dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z poniższymi tytułami, przy każdym z nich zamieściłem link do trailera.

Oto mój ranking:

Droga do sławy: Smash 1x01

„Stars aren’t born. They’re made”. Takie hasło promuje najnowszą produkcję stacji NBC pt. „Smash”. Jestem świeżo po pilocie i stwierdzam z zadowoleniem, że spełnił moje oczekiwania.

Serial będzie przedstawiał etapy powstawania broadwayowskiego musicalu poświęconego Marylin Monroe. Będziemy świadkami m. in. rywalizacji pomiędzy dwiema młodymi wokalistkami. Jedna z nich – Ivy, ma doświadczenie na Broadwayu. Druga – Karen, nie. Po seansie mogę stwierdzić, że obie aktorki wcielające się w kandydatki na musicalową ikonę kina i seksu, dysponują bardzo dobrymi warunkami głosowymi. Jednak Katharine McPhee (serialowa Karen) wygrywa w tym starciu z Megan Hilty.


Wracając do samego serialu, to pilot oglądało mi się bardzo przyjemnie. Nie trzymał jakoś szczególnie w napięciu, ale był dobrze zrobiony i zagrany, a przede wszystkim napisany, ponieważ jestem ciekaw co wydarzy się dalej. Każda z głównych postaci dostała ciekawy wątek.

Julia (w tej roli Debra Messing, która dla mnie już na zawsze pozostanie zakręconą Grace Adler), będzie musiała wybrać pomiędzy karierą a rodziną. Jej mąż jest bardzo zaangażowany w proces adopcyjny, który nie idzie w parze z pracą żony nad musicalem.
Eileen (grana przez Anjelicę Huston) przechodzi przez trudny rozwód.

Młody Ellis stara się osiągnąć coś w muzycznym biznesie. W związku z czym próbuje przypodobać się swoim przełożonym.

Jednak postaciami które do tej pory najbardziej mnie zaintrygowały są Derek i Tom. Panowie mieli już wątpliwą przyjemność pracować razem. Napięcie między nimi było bardzo mocno wyczuwalne. Na dodatek każdy z nich widzi w roli Marylin inną kandydatkę. Derek skłania się ku Karen, a Tom jest zwolennikiem Ivy.

Na pewno obejrzę następne odcinki. Element rywalizacji z całą pewnością będzie napędzał ten serial. A dobra muzyka na pewno umili mi cotygodniowy seans. Pilot „Smash” oceniam 10/10, ponieważ jest bardzo dobrze nakręcony i spełnił w stu procentach swoje zadanie. Sprawił, że z zaciekawieniem czekam na kolejne epizody.