Pokazywanie postów oznaczonych etykietą once upon a time. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą once upon a time. Pokaż wszystkie posty

Quick recap #16


Dziś do mojego zestawienia serialowego załapało się sześć tytułów: "The Vampire Diaries", "Arrow", "The Following", "Once Upon a Time", "Pretty Little Liars" i "Chirurdzy".

UWAŻAJCIE NA SPOILERY :)

Once Upon a Time 2x11 - "The Outsider"


W ostatnim odcinku baśniowego hitu ABC, scenarzyści postanowili przede wszystkim skupić się na konflikcie Rumpelstilskina i Hook'a, jednak starzy wrogowie pozwolili wysunąć się na pierwszy plan innej serialowej postaci.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

Once Upon a Time 2x10 - "The Cricket Game"


Po świątecznej przerwie z nowym epizodem powróciła sztandarowa produkcja stacji ABC, która mimo lekkiego spadku formy w ostatnim czasie i słabego jesiennego finału, nadal plasuje się w czołówce moich ulubionych seriali. Mowa tutaj oczywiście o baśniowym "Once Upon a Time", którego akcja obrała nieco inny kierunek, za sprawą pojawienia się w  Storybrooke niechcianych gości.

Once Upon a Time 2x09 - "Queen of Hearts"


Do seansu jesiennego finału "Once Upon a Time" zasiadłem z dość mieszanymi uczuciami. Z jednej strony wcześniejsze odcinki optymistycznie nastroiły mnie względem kierunku, w jakim rozwijała się fabuła serialu w tym sezonie, z drugiej strony natomiast zetknąłem się w sieci z nieprzychylnymi opiniami dotyczącymi epizodu. Po obejrzeniu "Queen of Hearts" muszę jednak stwierdzić, że w mojej głowie niezbyt się rozjaśniło i towarzyszą mi dość sprzeczne emocje. Ciężko bowiem jest oceniać coś, co oglądało się lekko i przyjemnie, a co jednocześnie przyniosło dość spory zawód. Właśnie tak obieram ten odcinek.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

Once Upon a Time 2x08 - "Into The Deep"


Po nieco słabszym odcinku i krótkiej przerwie baśniowa produkcja ABC powróciła z kolejnym epizodem, który przede wszystkim skupił się na głównym wątku sezonu, popychając akcję bardzo szybko do przodu i nieco zmieniając położenie poszczególnych bohaterów.

DALEJ SPOILERY

Once Upon a Time 2x07 - "Child of The Moon"


Przez kilka ostatnich tygodni "Once Upon a Time" oglądałem z ogromnym zaciekawieniem, a kolejne odcinki sprawiały, że serialowa historia wciągała mnie jak nigdy dotąd. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i dla mnie właśnie skończyło się tym razem. Po trzech z rzędu świetnych epizodach przyszła bowiem kolej na znacznie słabszy "Child of The Moon", który skupił się głównie na wątku Ruby, czyniąc ją główną bohaterką zarówno wydarzeń rozgrywających się w Storybrooke, jak i retrospekcji osadzonej w baśniowym świecie.

Once Upon a Time 2x06 - "Tallahassee"


W tym tygodniu scenarzyści "Once Upon a Time" postanowili nieco przybliżyć nam wydarzenia z przeszłości Emmy oraz przedstawić przebieg wyprawy po zaczarowany kompas.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

Once Upon a Time 2x05 - "The Doctor"


Po świetnym "The Crocodile" przyszła pora na kolejny odcinek "Once Upon a Time", który przyniósł ze sobą nawiązanie do znacznie mroczniejszej historii, niż opowieść o Piotrusiu Panie.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

Once Upon a Time 2x04 - "The Crocodile"


W najnowszym odcinku "Once Upon a Time" w ogóle nie pojawiła się Regina, która od samego początku była moją ulubioną postacią w serialu, a mimo to uważam, że był to najlepszy spośród dotychczasowych odcinków drugiego sezonu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - nowy, szumnie zapowiadany, czarny charakter, który w pełni spełnił moje oczekiwania i daje nadzieję na ciekawy rozwój wydarzeń w kolejnych odcinkach.

UWAGA NA SPOILERY

We Are Both - Once Upon a Time 2x02


Drugi odcinek nowego sezonu "Once Upon a Time" skupił się przede wszystkim na mieszkańcach Storybrooke, którzy próbowali poradzić sobie z nową sytuacją a także rzucił sporo światła na przeszłość Reginy.

DALEJ MOŻLIWE SPOILERY

Broken - Once Upon a Time 2x01


Po finale pierwszego sezonu byłem bardzo ciekaw jaki obrót przybiorą sprawy w Storybrooke. Długie oczekiwanie dobiegło wreszcie końca i po seansie pierwszego odcinka drugiego sezonu "Once Upon a Time" muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś innego.

DALEJ SPOILERY DOTYCZĄCE ODCINKA

W oczekiwaniu na nowy sezon: Once Upon a Time


Dziś chciałem napisać trochę o serialu, który zajął w moim rankingu debiutów minionego sezonu trzecie miejsce, czyli "Once Upon a Time". Co najbardziej spodobało mi się, a co uważam za najsłabszy punkt pierwszego sezonu oraz jakie mam oczekiwania odnośnie kolejnych odcinków.

Zacznę od plusów, do których bez wątpienia należy zaliczyć kostiumy, przyjemną dla oka scenerię i efekty komputerowe na przyzwoitym poziomie, nierażące sztucznością po oczach. Poza estetyką wykonania na uwagę zasługuje również dopracowany scenariusz oraz ciekawy (znany m. in. z "Lost") sposób narracji. Cenię twórców za to, że w tak rozbudowanej historii potrafią umiejętnie połączyć wszystkie fakty w logiczną, spójną całość. Mam nadzieję, że nie pogubią się w kolejnych sezonach. Podoba mi się również przekształcanie i zazębianie się ze sobą znanych baśniowych wątków. 

Moja 7-tka dobrych debiutów sezonu 2011/12


Dziś postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat seriali, które zadebiutowały w sezonie 2011/12 i w pełni sprostały moim oczekiwaniom lub pozytywnie mnie zaskoczyły. Wpadłem na pomysł stworzenia swojej osobistej listy 7 produkcji, do których chętnie zasiądę w przyszłym sezonie. Niestety w przypadku jednej z nich nie będzie to już możliwe.

Dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z poniższymi tytułami, przy każdym z nich zamieściłem link do trailera.

Oto mój ranking:

Piękna i Bestia – Once Upon a Time 1x12

W dwunastym odcinku twórcy „Once Upon a Time” zaserwowali nam nowe spojrzenie na znaną historię Pięknej i Bestii. Podobnie jak większość baśniowych motywów obecnych w serialu, ten również w znacznym stopniu nawiązywał do disnejowskiej kreacji. Mieliśmy tutaj zatem Bellę i Gastona. Moim zdaniem Emilie de Ravin, bardzo fajnie wypadła w swojej roli, choć dla mnie pewnie już zawsze pozostanie Tess z „Rosswell”.

Węże z Agrabahu – Once Upon a Time 1x11

Ostatni odcinek “Once Upon a Time” był poświęcony w dużej mierze mojej ulubionej postaci, czyli Złej Królowej. Twórcy zaprezentowali tym razem ciekawe połączenie motywów znanych z baśni o Aladynie z historią Królewny Śnieżki, która stanowi oś fabularną całego serialu. Dowiedzieliśmy się, że ojciec Śnieżki więził swą drugą żonę w zamku, ale czy aby na pewno? Informacje te otrzymujemy przecież z ust Złej Królowej i jej ojca, który dla córki jest gotów zrobić wszystko.
 
Bardzo podobała mi się historia Dżina. Był to chyba jeden z ciekawiej rozpisanych wątków baśniowych w serialu jak do tej pory. Wydarzenia w realnym świecie również były interesujące. Ciekawie wyszły podchody Emmy i sposób w jaki Regina odniosła nad nią zwycięstwo. Ciekawi mnie również postać pisarza. Na pewno nieźle jeszcze namiesza.
 
Tym co oceniam jako największy plus epizodu był element zaskoczenia, który pojawił się aż dwukrotnie. Jeszcze parę dni temu zarzucałem scenarzystom niedbałość, a tym razem zaserwowali mi miłe niespodzianki. Oby tak dalej. Momentami, które mnie zaskoczyły, był fakt wykorzystania Dżina przez Złą Królową oraz końcówka epizodu, kiedy to okazało się, że Sidney nie jest wcale po stronie Emmy.
 
Odcinkowi „Fruit of the Poisnous Tree” wystawiam ocenę 10/10, był to jak do tej pory najlepszy epizod w całym serialu. Mam nadzieję, że serial dalej pójdzie w podobnym kierunku i jeszcze nie raz mnie zaskoczy.

Zdublowane pomysły – moda, czy przecieki?

Dziś chciałem poświęcić trochę uwagi pewnemu dziwnemu zjawisku, które zaobserwowałem śledząc amerykański rynek serialowy (jeśli można w ogóle użyć takiego sformułowania, a wydaje mi się, że można) w ciągu ostatnich kilku lat. Mowa tutaj o zdublowanych pomysłach. Chodzi mi tutaj o przypadki, kiedy dwie różne stacje telewizyjne zamawiają piloty seriali o bardzo zbliżonej tematyce, w tym samym sezonie serialowym.

Żeby było łatwiej, przywołam cztery przykłady, które przychodzą mi teraz do głowy. Zacznę chronologicznie. Pierwszy raz taką sytuację udało mi się zaobserwować w sezonie 2007/08, kiedy to The CW i NBC zamówiły produkcje o młodym facecie, który pracuje w markecie. Pierwszy z nich sprzętem elektronicznym, a drugi z artykułami budowlanymi. Obie produkcje miały charakter komediowy i w obu przypadkach główny bohater staje w obliczu niecodziennych wydarzeń. Pierwszy musi złapać złe dusze i zwrócić je z powrotem do piekła, a drugi pracuje pod przykrywką dla CIA. Mowa tu oczywiście o „Reaperze” i „Chucku”. Pierwszy z nich doczekał jedynie 2 sezonów, a drugi niedawno zakończył emisję.

W obecnie trwającym sezonie były aż dwa przypadki wykorzystania podobnych pomysłów. Pierwszym z nich jest inspiracja baśniami braci Grimm („Once Upon a Time” od ABC i „Grimm” na NBC), a drugim motyw sióstr bliźniaczek, z których jedna przyjmuje tożsamość drugiej („Ringer” na The CW i „The Lying Game” emitowany na ABC Family). Ostatnio stacje ABC i The CW zamówiły również piloty seriali opartych na historii o Pięknej i Bestii. Pierwszy z nich ma mieć baśniowy charakter, a drugi będzie stanowił remake serialu z lat 80-tych.

Do głowy przychodzą mi jak na razie te 4 przykłady. Uważam jednak, że jest to wystarczająca ilość, by się nad tym zastanowić. Czy można stwierdzić, że stacje ulegają panującym trendom i stąd ta zbieżność? Wątpliwe, gdyż pomysły nie mają zbyt wielu innych odpowiedników wśród seriali ostatnich lat. Czyżby zatem stacje podkradały sobie pomysły?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Czego brakuje Once Upon a Time?

Chciałem dziś ocenić kolejny odcinek „Once Upon a Time”, postanowiłem jednak, że lepiej zamiast wystawiać ocenę kolejnego epizodu, lepiej podzielić się kilkoma  refleksjami na temat tej produkcji.

Muszę przyznać, że mimo, iż przyjemnie ogląda mi się ten serial, to nie spełnił moich oczekiwań. Fabuła jest dosyć interesująca ale nie trzyma jakoś szczególnie w napięciu, aczkolwiek było kilka interesujących momentów. Najlepiej pod tym względem wypadł odcinek poświęcony Archiemu Hopperowi, czyli serialowemu świerszczowi.  Jednak to nie brak emocjonujących wydarzeń, jest tym, co zawiodło mnie w tej produkcji, ponieważ takowych nawet nie oczekiwałem. Tym co przemawia na niekorzyść tej produkcji jest brak klimatu. Niby wszystko ładnie i pięknie, sceneria Storybrooke też dobra, ale jakoś tego nie kupuję. Nie jest to na pewno wina kostiumów, które są świetnie wykonane (to właśnie one zachwyciły mnie w zwiastunie). Choć muszę przyznać, że niektóre poboczne postaci baśniowe zostały potraktowane trochę po macoszemu (np. Baba Jaga czy Maleficent). Do gry aktorów też nie mogę się przyczepić. Jednak sytuacje, w których znajdują się bohaterowie są na tyle słabo rozpisane, że nie możemy poznać dobrze charakteru tych postaci.

Znaczna większość głównych bohaterów jest mi po prostu obojętna. Nie wzbudzili mojej sympatii lub niechęci. W związku z czym ich losy nie wciągają aż tak bardzo. Moim zdaniem wina leży tutaj po stronie scenarzystów. Chyba źle rozpisali pojedyncze sceny, bo nie kupuję nikogo poza Śnieżką i Złą Królową. Tylko te dwie postaci zdołały mnie sobą zainteresować. Nadzieje wiążę też z Rumpelstiltskinem, który mam nadzieję jeszcze się rozwinie. Z kolei Emma w ogóle do mnie nie przemawia, a Henry irytuje. Książę też mógłby być ciekawy, ale rzadko się pojawia.

W związku z powyższym odcinki są bardzo nierówne. Ostatni bardzo mi się podobał, bo mieliśmy dużo Śnieżki, a mniej Emmy i prawie wcale Henry’ego.

Ogólnie serial oceniam na plus, bo nie jest klapą i przyjemnie się ogląda, ale uważam, że świetny pomysł nie został do końca dopracowany, w  wyniku czego dobrzy aktorzy marnują się grając bezbarwne postacie. A żadna, nawet najbardziej ekscytująca historia nie zainteresuje, jeśli nie zżyjemy się z bohaterem, którego jest ona udziałem.