Wczoraj stacja ABC wyemitowała pilotowy odcinek swojego nowego dramatu, zatytułowanego "Nashville", który zebrał bardzo pozytywne recenzje wśród krytyków. Pamiętam, że gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym projekcie, stwierdziłem, że twórcy próbują wykorzystać panującą modę na muzyczne seriale i raczej nie będą w stanie zaprezentować nic innego. Z biegiem czasu jednak pojawiające się zapowiedzi oraz Connie Britton, do której mam wielki sentyment po "Friday Night Lights", w jednej z głównych ról, sprawiły, że z coraz większym zaciekawieniem zacząłem oczekiwać premiery tego serialu.
DALEJ MOŻLIWE DROBNE SPOILERY