Pokazywanie postów oznaczonych etykietą johnny depp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą johnny depp. Pokaż wszystkie posty

Alicja w Krainie Nudy


Dziś postanowiłem krótko rozprawić się z kolejnym filmem Tima Burtona, który ostatnio dane mi było obejrzeć po raz drugi. Mowa tutaj o "Alicji w Kranie Czarów", będącej pewnego rodzaju wariacją czy też umowną kontynuacją słynnych powieści Lewisa Carrolla. Pamiętam, że na premierę tego tytułu wyczekiwałem bardzo długo z ogromną niecierpliwością i dużymi nadziejami. Twórczość Burtona była mi wtedy dość słabo znana (kojarzyłem chyba jedynie "Gnijącą Pannę Młodą", "Edwarda..." i filmy o "Batmanie") lecz od wczesnego dzieciństwa nieprzerwanie pozostawałem miłośnikiem świata stworzonego przez Carrolla, a właściwie dziecięcym wyobrażeniem na jego temat, gdyż do oryginału dotarłem chyba dopiero w czasach gimnazjum. Moją wizję Krainy Czarów ukształtowały zatem cienkie książeczki dla dzieci, dwuczęściowy musical telewizyjny Harry'ego Lewisa z 1985 roku i przede wszystkim polskie słuchowisko z lat 70-tych z Magdaleną Zawadzką w roli tytułowej.

Demoniczny golibroda z Fleet Street - Sweeney Todd


Jednym z tytułów, które udało mi się nadrobić w ostatnim czasie, jest "Sweeney Todd..."  Tima Burtona z 2007 roku - filmowa wersja musicalu Stephena Sondheima, przedstawiającego losy demonicznego golibrody z Fleet Street (jak zresztą mówi sam tytuł), który po latach powraca do Londynu, by pomścić krzywdy, jakich doznała jego ukochana żona za czasów, gdy jeszcze zwano go Bejaminem Barkerem.